Wszystkie »

  • Wpisów:6
  • Średnio co: 284 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:22
  • Licznik odwiedzin:4 443 / 1994 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nienawidzę spoglądać w lustro,
widzę osobę które nie jestem w stanie akceptować.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Możliwe, że znowu się przeliczyłam.
Może jednak tylko mi się tak dobrze rozmawiało.
Kolejny samotny dzień, bez perspektyw na lepsze jutro....szkoda.
Lubię ten stan, kiedy w człowieku rodzi sie nadzieja.
Niestety zazwyczaj po krotkim czasie obumiera.
 

 
Przez ulice pełne ludzi,
przemykam,
Uciekam przez szare pasma słow i obojętności,
sama
Błękit oczu przerywa,
to milczenie.




Wczorajszy dzień to jedyny taki ostatnio, w którym szczerze z kimś rozmawiałam, nie krępowałam się, śmiałam się jak powinny osoby w moim wieku.
Akceptacja, chociaż widziałyśmy się w świecie realnym pierwszy raz to rozmawiałyśmy jakbyśmy znały sie od lat.


Nie przeszkadza mi już nawet dym papierosowy wydowbywający się z jej ust, tęsknie za ojcem i jego wagonami papierosów wypalanymi każdego dnia.


Wypalam sie,
was nie muszę.
 

 
Delikatnie muskając obłoki nie myślał o innych,
przedzierał się przez rozpacz i radość,
pochłaniał ciszę i spokój.
Czekał na burzę.




Brak apetytu.
Brak siły życiowej.
Zamiar mam dzisiaj spotkać się z Magdą..zobaczymy jak z realizacją, żałuje tylko że tylko z mojej strony może to być nazywane słowem takim jak "randka".
Nie lubie słowa biseksualizm, po prostu lubię, a zarazem nienawidze wszystkich ludzi, niezależnie od płci.
Poza tym jestem Aga, lat 18.
w grudniu.
 

 
W ciszy się topie, nurkuje, zatracam,
krzyki słysze w mej głowie, nieodwołalnie,
ciało me tkwi w chorobie z duszą.
W tej pustce rozglądam się,
za Tobą?
Lecz kim jesteś, jak nie tylko złudzeniem?
Kontaktu szukam, bez celu...





Chyba męczy mnie dystans jaki otrzymałam od życia do ludzi, męczy mnie kłamstwo, brak możliwości udowodnienia prawdy w obawie o konsekwencje. Męczy mnie tęsknota za ojcem, bezradność. Brak akceptacji i zrozumienia, brak rozmowy.
Dlaczego "brak" to słowo, które gości tak często w moim słowniku?